Gortatowo-Chełmża
Piątek, 9 lipca 2010
· Komentarze(1)
Drogę powrotną postanowiliśmy nieco skrócić. Zniechęceni wtorkowym dystansem oraz zachęceni zwiedzeniem Wąbrzeźna ruszyliśmy z powrotem na zachód, aby w Chełmży skorzystać z PKP. Wycieczka opłacalna z wielu powodów. Mniejszy, mniej męczący dystans, nowe poznane drogi, tani bilet(4.41zł + 1zł za rower).
Wycieczka bardzo miła, po drodze krajobraz przeważająco wiejski. Gorąco jak w piekle. Na szczęście popluskaliśmy się w jeziorze Zamkowym w Wąbrzeźnie, co wcale nie ostudziło naszego zapału do dalszego kręcenia.

Rowrzyści gotowi do wyjazdu

Radziu na tle żwirowni

Olifka i jakieś maszyny
Wycieczka bardzo miła, po drodze krajobraz przeważająco wiejski. Gorąco jak w piekle. Na szczęście popluskaliśmy się w jeziorze Zamkowym w Wąbrzeźnie, co wcale nie ostudziło naszego zapału do dalszego kręcenia.

Rowrzyści gotowi do wyjazdu

Radziu na tle żwirowni

Olifka i jakieś maszyny


