Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2010

Dystans całkowity:494.50 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:24:16
Średnia prędkość:18.68 km/h
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:41.21 km i 2h 12m
Więcej statystyk

szkolnie

Czwartek, 27 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szkolnie
kolejny dzień na 7.00...

szkolnie

Wtorek, 25 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szkolnie
Do z Misiakiem :-)
Z powrotem bardzo lajtowo po terenie.

wiatr niedozniesienia

nad jeziorko

Piątek, 21 maja 2010 · Komentarze(0)
Czas się obudzić i wreszcie wsiąść na kochany rowerek(po tygodniowym detoksie!!!).
Słoneczko zachęcało, towarzystwo jeszcze bardziej :-)

szkolnie

Czwartek, 13 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria szkolnie
Nie dość, że deszcz to jeszcze pada...

DZIEŃ 6 Kampinos-WARSZAWA

Środa, 5 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria MAJÓWKA 2010
To właśnie dziś miało spełnić się marzenie-cel naszej wyprawy, czyli dotarcie do stolicy naszego państwa. Co niektórych może zdziwić, była to moja pierwsza wizyta w tym mieście. Tym bardziej ekscytująca, bo na rowerze.
Po drodze postanowiliśmy również zwiedzić cmentarz w Palmirach, miejsce gdzie pochowane zostały ciała zamordowanych Polaków podczas II wś.

Warunki pogodowe nie pozwalały na delektowanie się jazdą. Mimo to, świadomość, że to już tuż-tuż do celu skutecznie pchała nas do przodu.

Warszawa: Myślę, że mi się spodobała. W porównaniu do Bydgoszczy sieć ścieżek rowerowych stoi na zdecydowanie wyższym poziomie. Niestety nie spotkaliśmy żadnego warszawskiego rowerzysty, który mógłby podzielić się z nami wrażeniami na temat komunikacji w stolicy.

Wyjazd zdecydowanie należał do udanych. Pokonaliśmy ponad 400km, w różnych warunkach pogodowych, na różnych drogach. Dotarliśmy do celu cali i zdrowi i najważniejsze szczęśliwi i pełni sił na kolejne przygody! Na trasie pomagał nam GSP ( pieszczotliwie nazywany Mariolą). Czasem było nam zimno, czasem wiatr przeszkadzał, ale dzięki temu zaprawiliśmy się na kolejne rowerowe podboje, których na pewno nie zabraknie w tym roku! :-)

W samym sercu puszczy kampinoskiej


Warszawa i to nieopisane szczęście:D


Cel osiągnięty! Pałac Kultury! widziany pierwszy raz w życiu!


Chillout na starówce

DZIEŃ 5 Nowe Sarnowo-Stara Dąbrowa(KPN)

Wtorek, 4 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria MAJÓWKA 2010
Pobudka o godzinie 8.00. Za oknem szaro, buro, mokro, wiatr, chmury, zimno!
My się jednak zniechęcić nie dajemy, jemy śniadanko, ciepło ubieramy i ruszamy w drogę! To co nas pokrzepiało to wiatr w plecy i perspektywa spędzenia nocki w ciepłym ośrodku w samym sercu Puszczy Kampinoskiej.

Po drodze złapaliśmy mini kryzys. Jak co 30km planowaliśmy zrobić przerwę na coś do jedzenia. Niestety zapuściliśmy się w bardzo ubogie okolice i po sklepie ani śladu! Głodni i zziębnięci(szczególnie stopy odmawiały posłuszeństwa) posililiśmy się małą kanapką i ruszyliśmy z nadzieją na pojawienie się jakiegoś wiejskiego sklepiku. Po jakichś 45km dotarliśmy do podajże Trębek, gdzie uzupełniliśmy braki węglowodanów i oczywiście poczyniliśmy zapasy.

Później czekała nas nie mniej absorbująca przygoda, a mianowicie przejazd przez most w Zakroczymie. Dzięki niezawodnej orientacji w terenie Radzia udało nam się ominąć S7 i bezpiecznie dotrzeć na drugi brzeg Wisły.

Jakby tego było mało pod koniec zaczęło padać. Na szczęście wyposażeni w deszczówki nie odczuliśmy tego zbyt dotkliwie. Tym bardziej dodaliśmy gazu, by szybciej móc się wysuszyć i zjeść "obiad" w ośrodku.

Dzień był dość wyczerpujący, jednak bogaty w przygody.

W końcu dojechaliśmy do Puszczy Kampinoskiej! To jest coś! :-)

Klimatów wiejskich ciąg dalszy...


Widok na Wisłę, w tle słynna S7


Olifka i "Mariola" - czyli starcia z GPSem