Powrót do domu
Niedziela, 18 lipca 2010
· Komentarze(1)
Kategoria Lipiec pod Namiotem
Już nawet nie mam słów, żeby opisać polską kolej...
Kambodża, syf, salmonella, tłok, masakra...
Już chyba z 10 raz korzystałam z PKP podróżując razem z rowerem. To była zdecydowanie najmniej przyjemna podróż ze wszystkich.
Po pierwsze cena biletu: 41 zł za przejazd ze Sławna do Bydgoszczy
Po drugie miejsca siedzące: brak
miejsca dla rowerów: brak
Po trzecie konduktor: myślałam, że wyrzuci nas z pociągu za to, że nie ma miejsca w ostatnim wagonie na rowery, a my zajmujemy środkowy.
Po czwarte: co chwilę ktoś chodził po moim rowerze
Po piąte: pani w okienku sprzedała mi bilet z 3-godzinną przesiadką i musiałyśmy uraczyć pana konduktora łapówą, żeby wszystko się zgadzało i mogłyśmy wejść do wcześniejszego pociągu.
Czy naprawdę nie można sprywatyzować tej cholernej kolei?
41zł za 5h męki. Dziękuje bardzo.
Jednak co dodać trzeba. Cała wyprawa nad morze, późniejsze wylegiwanie się na plaży i możliwość przetestowania się w warunkach polowych zaliczam do naprawdę bardzo udanych! :-)
Kambodża, syf, salmonella, tłok, masakra...
Już chyba z 10 raz korzystałam z PKP podróżując razem z rowerem. To była zdecydowanie najmniej przyjemna podróż ze wszystkich.
Po pierwsze cena biletu: 41 zł za przejazd ze Sławna do Bydgoszczy
Po drugie miejsca siedzące: brak
miejsca dla rowerów: brak
Po trzecie konduktor: myślałam, że wyrzuci nas z pociągu za to, że nie ma miejsca w ostatnim wagonie na rowery, a my zajmujemy środkowy.
Po czwarte: co chwilę ktoś chodził po moim rowerze
Po piąte: pani w okienku sprzedała mi bilet z 3-godzinną przesiadką i musiałyśmy uraczyć pana konduktora łapówą, żeby wszystko się zgadzało i mogłyśmy wejść do wcześniejszego pociągu.
Czy naprawdę nie można sprywatyzować tej cholernej kolei?
41zł za 5h męki. Dziękuje bardzo.
Jednak co dodać trzeba. Cała wyprawa nad morze, późniejsze wylegiwanie się na plaży i możliwość przetestowania się w warunkach polowych zaliczam do naprawdę bardzo udanych! :-)


