Lipiec pod Namiotem cz.2

Wtorek, 13 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kolejny dzień wyprawy. Oczywiście zamiast o 7, obudziłyśmy się o 9 :D Składanie namiotu, śniadanie na trawce, poranna toaleta. Zajęło też około godziny.

Tym razem droga prowadziła na około jeziora charzykowskiego, przez Funkę i Małe Swornegacie. Później wiele innych malutkich jeziorek. Już pod koniec tego etapu na niebie zaczęły zbierać się czarne chmury. No nic, trzeba jechać. Na miejsce kolejnego noclegu(tym razem mała agroturystyka) dotarłyśmy mokre i głodne. Przez około pół godziny czekałyśmy pod wiatą na gospodarzy domu. W końcu pojawili się, poczęstowali herbatą, a nawet ciepłym rosołem!

Jednak wciąż był problem. Burza szalała na całego a my póki co bez dachu(tropiku) nad głową. Na szczęście choć na chwilkę przestało padać i zdążyłyśmy się rozbić. Namiot nie przemókł, w środku było cieplutko.

Nie poszłyśmy jednak spać! Rodzina gospodarzy zaprosiła nas do gry w pokera, jedliśmy kiełbaski z grilla. Klimat był niesamowity! Około północy poszłyśmy spać...

Piach...


Piach demotywuje...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa rkije

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]